Jakiś czas temu czytałem o postulacie bliżej niesprecyzowanych „studentów prawa” apelujących, aby nie uczyć się już przepisów na pamięć, albowiem w obecnych czasach, gdy informacja jest oddalona o kilka kliknięć, zbędne jest zaśmiecanie mózgu szeregiem literek. W dobie programów informacji prawnej, orzeczeń publikowanych nieodpłatnie na