USC: czy można dziecku nadać dwa takie same imiona?


Kierownik jednego z Urzędów Stanu Cywilnego zwrócił się do Rady Języka Polskiego z takim oto zapytaniem:

(…) uprzejmie proszę o opinię w sytuacji nadania dziecku obywateli polskich, pochodzącemu z małżeństwa, imion o tym samym brzmieniu i pisowni –  Paweł Paweł. Moje wątpliwości budzi okoliczność, iż forma nadania takich samych imion może być dla dziecka w przyszłości kłopotliwa, powodować śmieszność np. w szkole, a zatem budzi wątpliwość nadania imienia ośmieszającego, o której mowa w art. 50 ust. 1 ustawy z dnia 29 września 1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz.U. z 2004, Nr 161, poz. 1688 ze zm.). (…) Państwa opinia będzie pomocna w rozstrzygnięciu rejestracji urodzenia dziecka”.

Opinię w  tej sprawie, opublikowaną na stronie Rady Języka Polskiego, do której odsyłamy (tu) przygotował prof. dr hab. Walery Pisarek:

“Prośba Pana o komentarz do propozycji nadania dziecku płci męskiej imion Paweł Paweł przypomniała mi podobną prośbę otrzymaną przed kilku laty z USC we Wrocławiu. Wówczas chodziło o propozycję nadania dziecku imion Jan Jan. Pozwolę sobie przypomnieć tu niemal w całości swoją ówczesną odpowiedź, zaakceptowaną później przez plenarne posiedzenie Rady Języka Polskiego:

Odpowiadając na pismo USC we Wrocławiu […], muszę zacząć od wyznania, że wniosek ten zaskoczył nie tylko mnie, ale także wszystkie osoby, które prosiłem o konsultację. Wśród tych osób znaleźli się niektórzy z członków Rady Języka Polskiego, dyrektor Instytutu Języka Polskiego PAN, a jednocześnie przewodniczący Komitetu Onomastyki Polskiej Komitetu Językoznawstwa PAN. Pytałem osoby świeckie i duchowne. Wszyscy pytani odnieśli się z dezaprobatą do idei nadania dziecku tego samego imienia na pierwsze i drugie imię, a więc do idei nadawania temu samemu dziecku imion Teresa TeresaStanisław Stanisław, a także Jan Jan. Nikt jednak nie potrafił mi podać innego argumentu niż „Jakby to wyglądało!”. Spotkałem się z propozycjami, by przynajmniej jednego z Janów zindywidualizować przez dodanie członu Chrzciciel lub Ewangelista; niektórzy podawali przykłady występowania dwuczłonowych imion w przeszłości (założycielem browaru w Okocimiu był Jan Ewangelista Goetz) i współcześnie (znany kompozytor nosi imię Jan Kanty Pawluśkiewicz). Moim zdaniem jednak byłoby to sprzeczne z intencjami twórców ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego: zapewne opowiadając się za dwoma imionami, myśleli o dwóch wyrazach. Tej zasadzie podporządkowane są też bodaj wszystkie druki i formularze uwzględniające dane osobowe. Praktycznie chodzi więc tylko o możliwość nadania imion Jan Jan. Jak wspomniałem, nie spotkałem się z dostatecznie silnymi argumentami przemawiającymi przeciw tej możliwości. Mimo – w najlepszym wypadku – rezerwy moich rozmówców wobec niej, wyrażam opinię, że nadanie chłopcu zarówno na pierwsze, jak i na drugie imię imienia Jan nie jest sprzeczne ani z literą, ani z duchem ww. ustawy.

Kojarzenie przynajmniej niektórych imion ze świętymi patronami jest wciąż silnie zakorzenione w świadomości Polaków. Dotyczy to m.in. „wielkiej” i „małej” Teresy, Stanisława Biskupa i Stanisława Kostki, Andrzeja Apostoła i Andrzeja Boboli oraz trzech Janów: Chrzciciela, Apostoła i Kantego. Rozróżnianie Teres, Stanisławów, Andrzejów i Janów ma motywację religijną. Przyjmuję, że wierzący katolik, wybierając imię dla dziecka, wybiera dla niego również świętego patrona. I z tego punktu widzenia Jan (Chrzciciel) i Jan (Apostoł) to dwa różne imiona mimo tej samej formy fonicznej i graficznej oraz tej samej motywacji etymologicznej. Nie od rzeczy będzie tu przypomnieć, że rzymska bazylika na Lateranie, czyli katedra biskupa Rzymu, „matka wszystkich kościołów świata” jest pod wezwaniem św. Jana i św. Jana, właśnie św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty. Ze względu na religijną motywację nadania dziecku imion Jan Janrodzice jego powinni być poinformowani, że wybór taki będzie oznaczać dla niego publiczne deklarowanie: jestem, a raczej moi rodzice są głęboko wierzącymi katolikami.

Chcąc się zachować konsekwentnie, podtrzymuję swoją opinię sprzed lat, że nadanie zarówno na pierwsze, jak i na drugie imię tak samo brzmiącego imienia nie jest sprzeczne ani z literą, ani z duchem ustawy. Zakładam bowiem, że propozycja nadania dziecku imion Paweł Paweł ma motywację religijną, to znaczy, że jednym z tych Pawłów jest św. Paweł z Teb (założyciel zakonu paulinów), zwany św. Pawłem Pustelnikiem, drugim zaś św. Paweł Apostoł (patron zakonu paulistów i Wydawnictwa św. Pawła).”

[źródło fotografii autorstwa Andrzeja Grygiela: www.naukawpolsce.pap.pl]

Udostępnij wpis
Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ