Przecież mamy prawo wiedzieć, adw. Andrzej Malicki - Pokój Adwokacki
snapchat
menu
Szukaj

Przecież mamy prawo wiedzieć, adw. Andrzej Malicki

Czy przed ważnym dniem 11 czerwca 2016 roku tj. dniem Zgromadzenia Izby Adwokackiej we Wrocławiu dowiemy się, ile zarabiają konkretni wykładowcy i działacze samorządowi Naszej Izby?

Pamiętajmy, że Adwokatura jest powołana nie dla samych adwokatów i aplikantów adwokackich. Adwokatura pełni misję społeczną adresowaną do całego społeczeństwa odgrywając ważną rolę w ochronie praw i wolności obywatelskich oraz kształtowaniu i stosowaniu prawa (art. 1 ust. 1 ustawa z 26 maja 1982 r. Prawo o Adwokaturze (tekst jednolity Dz. U. z 2009 r. Nr 146 poz. 1188 z późn. zm.).

Samorząd adwokacki realizuje powierzone ustawowo zadania o charakterze publicznym. Wynagrodzenie wykładowców i diety samorządowe nie mogą pozostawać res interna organów Adwokatury. Jak donosi Rzeczpospolita w artykule „Spór o rachunek dla sędziego” (Rzeczpospolita z dnia 15 marca 2016 r.) Okręgowa Rada Adwokacka we Wrocławiu odmówiła udostępnienia Fundacji rachunku za szkolenie dla aplikantów przeprowadzonego przez sędziego.

Okręgowa Rada Adwokacka we Wrocławiu (podobnie jak wcześniej Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie – o czym pisała Rzeczpospolita na stronach Prawo co dnia” z dnia 11 lutego 2016 r. w artykule „Adwokat może domagać się danych od władz korporacji”) odmawiając udzielenia informacji Fundacji na jej wniosek w formie jedynie pisma uchybiła obowiązkowi wydania decyzji administracyjnej – zaś jej brak w konkretnych okolicznościach oznaczać musi po prostu bezczynność. Nie sposób się zgodzić z twierdzeniem Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu, że umowy z wykładowcami prowadzącymi szkolenia zawodowe lub zajęcia z aplikantami nie mają charakteru informacji publicznej. Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, samorząd adwokacki to podmiot, który wykonuje zadania publiczne. Okręgowa Rada Adwokacka we Wrocławiu zasadnie więc przegrała sprawę przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Opolu. Kwestii wysokości wynagrodzeń nie można chować za zasłoną milczenia lub zamiatać pod zielony dywan. Chodzi przecież o nasze pieniądze, pochodzące od adwokatów i aplikantów adwokackich, którzy razem stanowią nasze dobro wspólne – Adwokaturę. Nie wszystkim jest łatwo uiszczać składki, bo wielu adwokatom ciężko się żyje. Nie wszyscy też aplikanci adwokaccy mają możliwość zarabiania. Tego organy samorządu adwokackiego nie mogą nie widzieć. Musimy się skrupulatnie rozliczać nie tylko z klientami, ale także między sobą. Etyczna zasada koleżeństwa w naszym zawodzie oznaczać musi tyle, że nie możemy mieć przed sobą tajemnic w kwestiach finansowych.

Kwestie finansowe wymagają wysokiego stopnia przestrzegania zasady transparentności z punktu widzenia legalności, gospodarności, celowości i rzetelności, albowiem Okręgowa Rada Adwokacka we Wrocławiu mieści się w kręgu podmiotów zobowiązanych do udzielenia informacji publicznej, co potwierdził wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z dnia 15.02.2016 roku, wydany w sprawie o sygn. akt II SAB/Op 2/16. Wcześniej w tej mierze zapadł też wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, który uznał że władze Okręgowej Rady Adwokackiej tym razem w Warszawie wykonują zadania o charakterze publicznym. Każdemu adwokatowi należy więc podać wysokość wynagrodzeń i diet otrzymywanych z adwokackiej kasy. Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie składała nawet skargę kasacyjną do NSA, który jednak podzielił opinię Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, że Okręgowa Rada Adwokacka wykonuje zadania o charakterze publicznym i niezależnie od swoich zapatrywań jest związana regulacją (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 lutego 2016 r. I OSK 2372/14).

Nie budzi zatem wątpliwości, że samorząd adwokacki realizuje zadania publiczne o określone w art. 3 pkt 4 i 6 Prawa o Adwokaturze, a sposób w jaki te zadania są realizowane, nie może być uznany za działanie o charakterze innym niż publiczny, w kontekście art. 4 ust. 1 i 6 ustawy o dostępie do informacji publicznej, który nakazuje samorządowi adwokackiemu udzielania odpowiedzi na pytania dotyczące wysokości wynagrodzenia i diet. Powyższe dotyczy w pierwszej kolejności środków przeznaczanych dla Kolegów i Koleżanek tytułem wynagrodzeń za szkolenia adwokatów i aplikantów adwokackich. W tym zakresie uwypuklić należy – być może nieco dziś zapomniany – walor nie tylko popularności i grzeczności wykładowcy, ale przede wszystkim jego rzetelności. Wykładowcy, którzy z pasją i zaangażowaniem szkolą, nie szczędząc przy tym czasu na przygotowanie pomocnych słuchaczom sylabusów, prezentacji multimedialnych, kazusów, wykazów literatury oraz którzy czynią wykłady niepowtarzalnymi poprzez interakcję z odbiorcami stanowią nieocenioną wartość samorządu.

Wpisane w sposób naturalny w zasady demokracji prawo do krytyki prowadzonych zajęć nie oznacza bynajmniej prawa do eliminowania wykładowców z powodu ich negatywnej oceny w oczach środowiska władz samorządowych.

Realizując misję społeczną pod postacią Adwokatury należy myśleć w szerszej perspektywie i dokonywać wyborów na podstawie analizy wieloczynnikowej uwzględniającej merytoryczny poziom szkolenia. Myślą przewodnią prowadzenia wykładów w ramach Izby Adwokackiej powinna być koleżeńska i uczciwa chęć doskonalenia nas wszystkich jako nauczycieli zawodu w interakcji z aplikantami. Jest to ważne zwłaszcza w coraz bardziej trudnych, ale i ciekawych meandrach wykonywania zawodu.

Zajęcia powinny być zatem dokumentowane, przykładowo w formie prezentacji multimedialnych, po to by miały charakter aktualny a zarazem niepowtarzalny. W takich warunkach zajęcia będą miały dużą wartość dla słuchaczy a będą też mobilizować nas wykładowców do stawania się lepszymi nauczycielami zawodu adwokata.

 

Adwokat Andrzej Malickiz201511101431431

komentarze