Nie każda kancelaria, to kancelaria adwokacka, adw. Mariusz Poślednik

W związku z licznymi doniesieniami prasowymi o coraz częściej oszukanych osobach przez „kancelarie odszkodowawcze” lub też „biura odszkodowawcze” (np. tu) warto wskazać na róznice, jakie dzielą oba wyżej wymienione podmioty.

Już na samym początku nazwa „kancelaria” często wprowadza w błąd, poprzez iluzoryczne wskazanie, że klient ma do czynienia z profesjonalistą czyli adwokatem (lub radcą prawnym).W tym celu warto wskazać cechy charakterystyczne dla wykonywania zawodu adwokata.

Adwokatem jest osoba która ukończyła 5-letnie studia prawnicze, odbyła 3-letnią aplikację adwokacką i zdała państwowy egzamin. Zatem każdy adwokat jest prawnikiem, natomiast nie każdy prawnik jest adwokatem. Zasady wykonywania zawodu adwokata reguluje szereg przepisów, przede wszystkim ustawa o adwokaturze. Adwokat swój zawód wykonuje w ramach działalności gospodarczej pod nazwą: „Kancelaria Adwokacka” lub krócej: „Adwokat” i w związku z tym ponosi koszty tej działalności tj. składki ZUS, czynsz, podatek dochodowy 18 %, podatek VAT 23 %, składka adwokacka, składka ubezpieczenia OC (na co najmniej 200 tys. zł odszkodowania), koszty dostępu do aktualnych przepisów, orzecznictwa i komentarzy, koszty dojazdów na rozprawy, korespondencji, utrzymania sekretariatu itd.

Adwokat swojego zawodu nie może wykonywać pod nazwą: „Kancelaria Odszkodowawcza”, ponieważ przepisy nie dają takiej możliwości, zaś ewentualne używanie takiej nazwy mogło by świadczyć o naruszeniu zakazu reklamy. Zwłaszcza, że doradztwo odszkodowawcze i prowadzenie spraw odszkodowawczych mieści się w ramach uprawnień zawodowych adwokata. Odszkodowania to problematyka prawa cywilnego i jest to abolutnie podstawowa gałąź prawa w tym zawodzie. Adwokata obowiązuje szereg przepisów związanych ze starannym reprezentowaniem interesów klienta jak tajemnica adwokacka, ochrona danych osobowych, bezpieczeństwo przechowywania dokumentów klientów, obowiązek działania na korzysć klienta. Za naruszenie tych przepisów ponosi się odpowiedzialność dyscyplinarną (i nie tylko), z możliwościa pozbawienia prawa wykonywania zawodu włącznie. Adwokat swojego zawodu nie może wykonywać w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnoscią lub spółki akcyjnej.

Zatem, jeśli na szyldzie czy innej reklamie widnieje nazwa: „kancelaria odszkodowawcza” lub „biuro odszkodowawcze”, to raczej taki podmiot nie ma nic wspólnego z adwokatem.

Najczęściej jest to spółka z ograniczoną odpowiedzialnoscią lub spółka akcyjna zajmująca się pośrednictwem w uzyskiwaniu przeróżnych odszkodowań (medycznych, komunikacyjnych itd.). Jest to podmiot funkcjonujący w opraciu o nieograniczoną swobodę działalnosci gospodarczej, a nazywając rzeczy po imieniu – w opraciu o lukę prawną, ponieważ od takiego podmiotu nie są wymagane żadne kwalifikacje prawnicze, żadne licencje (polecam projekt założeń do ustawy o doradztwie odszkodowawczym. Czasem w tle tej działalności znajduje się informacja, że taka firma współpracuje z adwokatem lub radcą prawnym. Coraz cześćiej używa się też bezpiecznego sformułowania: „współpracuje z profesjonalnymi pełnomocnikami”, którymi i tak wyłącznie mogą być adwokaci i radcy prawni, bo takie są przepisy.

Mechanizm działania takiej firmy odszkodowawczej polega na – w pierwszym etapie – pozasądowym uzyskaniu odszkodowania i potrąceniu sobie stosownej prowizji (firmy te działają wyłącznie w oparciu o prowizję od uzyskanego odszkodowania). Zwyczaj z resztą, jest to rażąco zaniżone odszkodowanie – który sprawca szkody lub ubezpieczyciel wypłaci dobrowolnie godziwe odszkodowanie ? Jeśli klient w umowie z firmą odszkodowawczą wyraził zgodę na zawarcie przez nią w jego imieniu ugody (czyli zrzeczenia się dodatkowych roszczeń odszkowawczych), to zaczyna się dramat, bo firma bierze odszkodowanie, podpisuje ugodę, potrąca kilkadziesiąt procent prowizji, dolicza 23 % VAT i resztę przekazuje klientowi.

Kiedy klient jest zadowolony z takiej kwoty odszkodowania, to jest OK. Ale zazwyczaj zadowolony nie jest. I tu zaczyna się dramat.

Teoretycznie taką ugodę można sądownie unieważnić, powołująć się na instytucję wyzysku lub sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Procesy sądowe trwają jednak latami, a ich wynik jest niepewny. W międzyczasie biegnie przedawnienie głównego roszczenia odszkodowawczego (bo ogólny termin przedawnienia to 3 lata). Oczywiscie, można się procesować z firmą odszkodowawczą o … odszkodowanie – oczywiście. Ale taka firma zazwyczaj nie posiada ubezpieczenia, a i w każdej chwili może ulec likwidacji lub ogłosić upadłość, bo to spółka…

Kiedy sprawca szkody lub ubezpieczyciel odmawia pozasądowej wypłaty odszkodowania, trzeba wynająć profesjonalnego pełnomocnika do poprowadzenia sprawy przed sądem. Skoro firma odszkodowawcza działa za prowizję od uzyskanego odszkodowania, to jak zapłacić profesjonalnemu pełnomocnikowi za prowadzenie sprawy ?

Przepisy adwokackie zabraniają prowadzenia spraw uzależnonych od wyniku sprawy (albo jak kto woli – od jej wygrania). Zatem adwokat nie może poprowadzić takiej sprawy na poczet wygranej. Zresztą współpracy adwokatów z takimi firmami odszkodowawczymi zakazują inne przepisy … Co do zakazu współpracy radców prawnych z firmami odszkodowawczymi, ze stanowiskiem Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji przy Krajowej Radzie Radców Prawnych w tej mierze można zapoznać się tu.

Pomijając zagadnienie zakazu współpracy profesjonalnych pełnomocników z firmami odszkodowawczymi, to puenta jest inna w tym problemie. Kiedy sprawa wchodzi na tory sądowe, to już stanowi to element pewnej większej całości, jaką jest wymiar sprawiedliwości … Czy uczciwe jest istnienie na etapie sądowym nieprofesjonalnego podmiotu, który oczekuje na ewentualną prowizję od wygranej sprawy sądowej przez kogo innego? Podmiotu, który absolutnie nie ma żadnego wpływu na czynności procesowe podejmowane przez profesjonalnych pełnomocników? Ale za to podmiotu, który jest wyłącznym dysponentem cudzego roszczenia procesowego, ponieważ klient podpisał umowę z firmą odszkodowawczą i ją jako nieprofesjonalnego pełnomocnika upoważnił … do podzlecenia tej sprawy profesjonaliście. To przecież paranoja! Sprawy toczą się latami, adwokat ponosi już wszystkie koszty: dojazdy na rozprawy, korespondencja sądowa, przygotowania do rozpraw itd. W zamian zaś dostaje częściowy udział w przyznanych przez sąd kosztach zastępstwa procesowego, oczywiście uzależnionych od wygranej. Firma odszkodowawcza tymczasem zgarnia pozostałą część kosztów i oczywiście kilkadziesiąt procent prowizji od przyznanego odszkodowania ….

Zasadniczo takie żerowanie, polegajace na pośrednictwie przez nieprofesjonalistę w dostępie obywatela (tutaj: klienta firmy odszkodowawczej) do wymiaru sprawiedliwości i dostępie do profesjonalnego pełnomcnika, a tym bardziej potrącanie sobie prowizji za cudzą pracę, powinno być zabronione. Ale to temat na inny artykuł.

 

Adwokat Mariusz Poślednik

Share Post
No comments

Sorry, the comment form is closed at this time.