Pięć lat temu zmarł adwokat Marcin Surowiec.
Co roku, gdy w kalendarzu kancelaryjnym pojawia mi się — niczym przypomnienie o nieuchronnym terminie — komunikat: „rocznica śmierci Marcina Surowca”, czuję niemal takie samo zaskoczenie i smutek. Są osoby, których nie da się po prostu odstawić ad acta. Nawet po latach. W tym roku, porządkując