snapchat
menu
Szukaj

Stanowisko Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie

STANOWISKO

Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie

z dnia  24 czerwca 2016 r.

w głosowaniu obiegowym zarządzonym na podstawie § 2 pkt 10 Regulaminu organizacji i funkcjonowania okręgowych rad adwokackich z dnia 15.01.2016 r. (uchwała Naczelnej Rady Adwokackiej nr 55/2016) Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie

 przyjęła następujące stanowisko

Adwokaci na rzecz realnego dostępu obywateli do sądu

Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie po zapoznaniu się z projektem rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości zmieniającego rozporządzenie w sprawie stawek za czynności adwokackie („Projekt Rozporządzenia w sprawie zmiany stawek z wyboru”) oraz projektem rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu („Projekt Rozporządzenia w sprawie stawek z urzędu”) stwierdza, co następuje.

  1. Uwagi ogólne

Adwokatura powołana jest do udzielania pomocy prawnej, współdziałania w ochronie praw i wolności obywatelskich oraz współdziałania w kształtowaniu i stosowaniu prawa (art. 1 ust. 1 ustawy – Prawo o Adwokaturze).

Jednym z fundamentalnych praw konstytucyjnych jest prawo do sądu wyrażone w art. 45 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Adwokaci od wielu lat zabiegają o jak najszerszy i najłatwiejszy dostęp obywateli do sądu.

Stwierdzenie „sądy powinny służyć wszystkim Polakom” jest ze wszech miar słuszne i oczywiste. Oczywistym jest również, że sądy powinny służyć także (a może przede wszystkim) „tym słabszym i niezamożnym”. Nie ulega wątpliwości, że wszyscy w Rzeczpospolitej Polskiej powinni mieć równy dostęp do pomocy prawnej zarówno na etapie przedsądowym jak i sądowym. Pomocy świadczonej przez profesjonalistów jakimi są adwokaci i radcowie prawni.

Jak wynika z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka („ETPCz”) Państwo jest obowiązane zapewnić równy i rzeczywisty dostęp do sądu i w tym celu tworzy system kompleksowych rozwiązań angażujący w ten proces zarówno przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości oraz samorządów prawniczych.

W aktualnym stanie prawnym należy stwierdzić, że Państwo nie stworzyło systemu gwarantującego zwykłym obywatelom rzeczywisty dostęp do sądu. Oprócz systemu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego oraz systemu zastępstwa procesowego świadczonego z urzędu obowiązuje obecnie ustawa o nieodpłatnej pomocy prawnej i edukacji prawnej z dnia 5 sierpnia 2015 roku. Na podstawie tej ustawy społeczeństwo może skorzystać z pomocy prawnej świadczonej przez profesjonalistów jak i osób, które choć ukończyły jedynie studia prawnicze, nie zdobyły kwalifikacji profesjonalnego pełnomocnika. W obu przypadkach pomoc ta kończy się na etapie konsultacji czy też napisania krótkiego pisma. Na tę pomoc Rząd w najbliższych latach ma zamiar przeznaczyć ponad 1 miliard złotych.

Jednocześnie w Polsce funkcjonują jedne z najwyższych, jeśli nie najwyższe, opłaty sądowe w Europie[1]. Przykładowo, jeżeli strona chce dochodzić odszkodowania w kwocie 20.000 zł poniesionego na skutek czyjegoś zaniedbania (np. zalanie mieszkania) uiścić musi opłatę sądową w wysokości 1.000 zł. Z obowiązku ponoszenia tych kosztów może zwolnić sąd po analizie sytuacji majątkowej uczestnika postępowania. Jak często się zdarza, osoba zarabiająca 2.000 zł i posiadająca niewielkie mieszkanie odziedziczone po rodzicu nie zostanie zwolniona od opłaty wynoszącej 1000 zł. Przyjmuje się bowiem (wbrew orzecznictwu organów międzynarodowych, w tym ETPCz) niewłaściwe stanowisko, że przygotowując się do procesu obowiązkiem strony było zgromadzenie odpowiednich środków, w tym poprzez spieniężenie swojego majątku. Mimo możliwości uzyskania przedsądowej pomocy prawnej na proces sądowy już obywatela nie stać.

Oprócz polskiej Konstytucji prawo do sądu jest również gwarantowane w art. 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. ETPCz wielokrotnie jasno stwierdzał, że jednym z warunków dostępu do sądu, w tym do rzetelnego procesu jest zagwarantowanie mechanizmu rzetelnej oceny stanu majątkowego strony postępowania i takiego miarkowania opłaty sądowej, aby nie ograniczała ona prawa do sądu. Tymczasem w wielu sprawach rozpatrywanych przez ETPCz przeciwko Polsce Trybunał stwierdzał, że koszty sądowe w Polsce są nieadekwatnie wysokie w stosunku do przedmiotów i okoliczności sprawy.[2] Dotyczy to również podmiotów prowadzących działalność gospodarczą.[3]

Jak stwierdził ETPCz w jednym ze swoich orzeczeń: „Opłata sądowa nałożona na strony postępowania cywilnego stanowi ograniczenie, które [może] naruszyć samą istotę przysługującego skarżącym prawa dostępu do sądu gwarantowanego przez art. 6 ust. 1 Konwencji. […] Wysokość opłat sądowych oceniana w okolicznościach danej sprawy, włącznie z możliwością pokrycia ich przez skarżącego oraz z etapem postępowania, na jakim ograniczenie takie jest nakładane, są czynnikami o zasadniczym znaczeniu dla rozstrzygnięcia, czy danej osobie przysługiwało prawo dostępu do sądu.[4]

Jednym z elementów realizacji rzeczywistego dostępu obywatela do sądu są przepisy regulujące stawki za czynności adwokackie i radcowskie w sprawach tak z urzędu jak i z wyboru. Obowiązujące obecnie przepisy prawa są na tyle skomplikowane że to właśnie udział pełnomocników profesjonalnych gwarantuje realny, materialny dostęp do sądu rozumiany jako możliwość faktycznej obrony swoich interesów przed powołanym do tego organem państwowym. Przykładowo sama procedura karna była nowelizowana w przeciągu bieżącego roku kilkukrotnie.

Zmiana stawek dokonana w 2015 r. była, jak należy rozumieć, próbą wyjścia naprzeciw realiom rynkowym, odpowiedzią na pytanie, dlaczego stawki te nie wzrosły od 13 lat, chociaż już w 2002 roku, kiedy je uchwalano, były nieadekwatne do wynagrodzeń obowiązujących pomiędzy klientem a adwokatem.

Zmiana z roku 2015 nie była idealna. Środowiska prawnicze także były podzielone w sprawie oceny treści rozporządzeń zmieniających stawki wynagrodzeń. Zmiany w zakresie opłat za reprezentację klientów z urzędu, mimo populistycznie chwytliwej tezy o dokonaniu podwyżki o 100% nic nie zmieniły. Sądy bowiem co do zasady mają w pierwszej kolejności zasądzać 50% takiej podwyższonej stawki. Podwyżki więc były li tylko pozorne, zaś faktycznie żadnej podwyżki nie dokonano.

Aktualnie konstruowane projekty obu rozporządzeń nie proponują zmian systemowych a jedynie powielają błędy poprzednich rozwiązań. Nie uzależniają wysokości wynagrodzenia od skomplikowania sprawy. Jedynie obniża się, i tak bardzo niskie, kwoty zwrotu kosztów lub wynagrodzenia pełnomocnika tłumacząc to niskimi zarobkami społeczeństwa. Tymczasem przeciętne stawki adwokackie w Polsce należały już w 2007 roku do najniższych w Europie[5], zaś po reformie naboru na aplikacje prawnicze oraz gwałtownym, skokowym wzroście liczby adwokatów i radców prawnych jeszcze znacząco spadły ze względu na skokowo zwiększoną podaż.

Obecnie, mimo że stawki minimalne zostały podwyższone, za sukces adwokata rozpoczynającego samodzielną praktykę (który odbył już po studiach trzyletnią aplikację) uważa się uzyskiwanie przychodów umożliwiających uzyskiwanie wynagrodzenia na poziomie średniej płacy krajowej. Dobitnie ilustruje tę tezę ogromne zainteresowanie świadczeniem usług nieodpłatnej pomocy prawnej (wynagrodzenie brutto w wysokości ok. 4.900 zł miesięcznie), zainteresowanie znacznie przewyższające liczbę dostępnych do obsadzenia przez adwokatów punktów.

Warto zaznaczyć, że w 2015 roku na sądową pomoc prawną Skarb Państwa została wydatkowana kwota 106.626.876,04 zł (mimo zapreliminowania na rok 2015 206 milionów złotych). Z kolei na samą nieodpłatną przedsądową pomoc prawną Państwo wydatkuje rokrocznie podobną kwotę. Skoro możliwe jest wydatkowanie środków na zabezpieczenie interesów obywateli na etapie przedsądowym a z pomocy tej obywatele nie korzystają tak chętnie, jak się spodziewano, istnieją budżetowe możliwości rzeczywistego uregulowania pomocy sądowej z uwzględnieniem nieodpłatnego dostępu do sądu i realnego wynagradzania pełnomocników procesowych.

W związku z tym w trakcie dyskursu publicznego w środowisku adwokackim wielokrotnie stwierdzano, że problemem nie jest brak środków na pomoc prawną, a ich niewłaściwe wydatkowanie, nieadekwatne do okoliczności, jakie ważą na nakładzie pracy pełnomocnika. W szczególności przedstawiane były propozycje połączenia pomocy prawnej przedsądowej i sądowej oraz stworzenia etatów dla pełnomocników świadczących usługi podmiotom uprawnionym do pomocy prawnej z urzędu w zamian za stałe wynagrodzenie (na zasadzie zatrudnianych przez samorząd zawodowy obrońców publicznych).

Przede wszystkim jednak z całą stanowczością należy podkreślić, że wynagrodzenie adwokata zasądzane przez sąd jako pełnomocnika czy obrońcy z urzędu musi być adekwatne do nakładu pracy, nie zaś uzależnione jedynie od wartości przedmiotu sprawy czy faktu, że w postępowaniu karnym w danej sprawie prowadzone było śledztwo czy dochodzenie, bez uzależnienia wynagrodzenia chociażby od liczby czynów objętych sprawą.

*          *          *

Niezależnie od powyższego należy wskazać na brak konsekwencji w argumentacji dotyczącej nieuzgodnienia rozporządzeń dotyczących wynagrodzeń profesjonalnych pełnomocników (lub odpowiednio ich zmian) z 2015 roku.

Po pierwsze, rozporządzenie podwyższające wynagrodzenie z tytułu niektórych kategorii spraw (rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 29 lipca 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu – Dz. U. z 2015 poz. 1079) było uzgodnione na szczeblu rządowym z Ministrem Finansów (zob. przebieg procesu legislacyjnego).[6]

Po drugie wskazać należy, że podnosząc zarzut braku uzgodnienia rozporządzeń podnoszących stawki adwokackie w sprawach z urzędu, sam Projektodawca wskazuje, że powrót do poprzednich stawek nie będzie miał wpływu na budżet państwa. Skoro bowiem dokonano jedynie pozornej podwyżki (podwyższenie stawek o 100% z jednoczesnym wprowadzeniem zasady, że opłatę zasądza się co do zasady w wysokości 50% podwyższonej opłaty, a więc w takiej wysokości, w jakiej obowiązywały one przed podwyżką), tak samo pozorna będzie obniżka tych opłat. W przypadku Projektu zmiany Rozporządzenia w sprawie stawek adwokackich z wyboru jego zmiana zaś nie wpływa na budżet państwa, jako że nie dotyczy wynagrodzenia wypłacanego z budżetu państwa adwokatom, a zwrotu przez stronę przegrywającą proces stronie wygrywającej wypłaconych adwokatowi honorariów.

Jednocześnie, zgodnie z adnotacjami na pismach przewodnich wzywających do zaopiniowania obu projektów zawarto adnotację, że pisma te zostały wysłane do Naczelnej Rady Adwokackiej w dniu 20.06.2016 roku. Zgodnie z § 40 ust. 3 uchwały nr 190 Rady Ministrów z dnia 29 października 2013 r. – Regulamin pracy Rady Ministrów termin na zaopiniowanie aktów normatywnych wynosi 14 dni. Nawet przyjmując, że projekty obu opiniowanych rozporządzeń dotarły do Naczelnej Rady Adwokackiej (skąd zostały przekazane również do Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie) w dniu ich wysłania, Naczelnej Radzie Adwokackiej wyznaczono jedynie czterodniowy termin na wyrażenie opinii pod rygorem uznania, że rozporządzenia zostają zaopiniowane pozytywnie. Wyznaczenie tak krótkiego terminu stanowi naruszenie zasad procesu legislacyjnego, zaś brak wydania opinii w tak krótkim terminie nie może być uznany za zaopiniowanie pozytywne obydwu projektów.

*          *          *

Odnosząc się szczegółowo do przedłożonych projektów rozporządzeń, stwierdzamy, co następuje.

  1. Projekt Rozporządzenia w sprawie zmiany stawek z wyboru

Na wstępie niniejszej części należy wskazać, że wynagrodzenie adwokata określa umowa z klientem, nie zaś rozporządzenie. Błędnie więc wskazano w ocenie skutków regulacji, że wynagrodzenie pełnomocników i obrońców świadczących swoje usługi na podstawie umowy z klientem będzie zmniejszone.

W obecnych realiach rynku usług prawnych w Polsce jeden profesjonalny pełnomocnik przypada na ok. 600-700 mieszkańców, co daje Polsce wysokie miejsce w pierwszej dziesiątce państw europejskich pod względem nasycenia rynku usług prawnych.[7] Co więcej, powyższa statystyka nie uwzględnia innych podmiotów, takich jak chociażby wyspecjalizowani doradcy podatkowi, doradcy restrukturyzacyjni, rzecznicy patentowi, „kancelarie” odszkodowawcze, często zresztą działające wbrew najlepiej pojętemu interesowi klienta, księgowi udzielający drobnych porad prawnych, firmy typu „inkaso” i tym podobne podmioty.

Rynek usług prawnych jest w pełni nasycony, panuje na nim pełna konkurencja we wszystkich segmentach. W takim stanie rzeczy to właśnie umowa pomiędzy adwokatem a klientem jest najlepszym miernikiem wynagrodzenia i nakładu pracy adwokata.

Co niezmiernie istotne w niniejszej sprawie, obecnie funkcjonujący system zwrotu kosztów pomocy prawnej całkowicie odrywa się od umowy pomiędzy klientem a adwokatem, uzależniając wynagrodzenie adwokata co do zasady jedynie od typu sprawy lub od wartości przedmiotu sporu, nie zaś od nakładu pracy. Z powodu nieadekwatności stawek wskazanych w zmienianym rozporządzeniu, zwrot wynagrodzenia na rzecz klienta już obecnie nie pokrywa w pełnej wysokości kosztów poniesionych na słuszne dochodzenie praw przed sądem. 

Nic nie zmienia przyznanie sądowi możliwości zasądzenia do sześciokrotności stawki bazowej, w praktyce bowiem bardzo rzadko wielokrotności stawek bazowych są przez sądy zasądzane. Sądy wychodzą ze słusznego skądinąd założenia, że adwokat, niezależnie od stopnia skomplikowania sprawy musi wykazać się maksymalnym profesjonalizmem i starannością. Nie mniej jednak nie zmienia to faktu, że najwyższa staranność może być wykazana zarówno w postępowaniu zakończonym na pierwszej rozprawie, na której pozwany uznaje powództwo, jak i w postępowaniu trwającym latami, obejmującym setki przesłuchań świadków i opinii biegłych. Nie jest to jednak przez sądy uwzględniane.

To klient, ponosząc rynkową wartość pomocy prawnej, często niewygórowaną, ale dostosowaną do nakładu pracy pełnomocnika, staje się pokrzywdzonym poprzez obniżkę stawek dotyczących zwrotu kosztów pomocy prawnej. Pokrzywdzenie to jest podwójne – po pierwsze poprzez naruszenie jego słusznych praw (bowiem tylko w przypadku wygranej otrzymuje zwrotu kosztów zastępstwa procesowego), po drugie poprzez brak zwrotu nakładów na ich obronę. Obniżając stawki zwrotu poniesionych przez klienta kosztów pomocy prawnej nie obniża się zarobków adwokatów czy radców prawnych, gdyż te, bardzo restrykcyjnie już, dyktuje rynek.

Wskazać należy, że zarówno stawki obecnie obowiązujące jak i proponowane w Projekcie w sprawie zmiany stawek z wyboru stawki obniżone nie tylko w sprawach, w których wartość stawek zależy od wartości przedmiotu sporu, ale przede wszystkim w szczególnych kategoriach spraw są niższe niż stawki rynkowe kilku – a nawet kilkudziesięciokrotnie (np. ze skargi na czynności komornika – 80 zł, mimo że sprawa może dotyczyć wielomilionowego odszkodowania, w sprawie ustalenia stosunku pracy – 180 zł).

Trudno przyjąć, że przy nakładzie pracy rzędu 10-20 godzin nawet w najprostszej sprawie (musi odbyć się spotkanie z klientem, zapoznanie się z dokumentami, aktami sprawy, przygotowanie pisma procesowego, przynajmniej jedna rozprawa) stawka 80 zł stanowi adekwatne wynagrodzenie. Przypomnieć należy, że w najlepszym wypadku stawka godzinowa adwokata wynosi mniej niż przeciętna stawka godzinowa na podstawie płacy minimalnej proponowanej przez Rząd na 2017 rok. W najlepszym przypadku skargi na czynności komornika, zakładając poświęcenie na nią minimalnego nakładu pracy (10 godzin), daje wynagrodzenie na poziomie 8 zł za godzinę, podczas gdy przeciętnie proponowane wynagrodzenie minimalne na rok 2017 wynosi 12,35 zł za godzinę (2.000 zł podzielone przez 162 godziny pracy przeciętnie miesięcznie). Nie wspominamy tutaj oczywiście o konieczności ponoszenia przez adwokata kosztów administracyjnych – opłat pocztowych, nakładów na programy informacji prawnej, utrzymanie kancelarii, płace pracowników czy aplikantów.

Przy tym należy zastrzec, ze powyższy przykład jest przykładem najbardziej optymistycznym, zdecydowana większość spraw bowiem najczęściej wymaga kilkunastokrotnie czy kilkudziesięciokrotnie wyższych nakładów pracy, szczególnie w sprawach małżeńskich (proponowana stawka 720 zł) spadkowych czy o ochronę dóbr osobistych (proponowana stawka 720 zł), skomplikowanych sprawach gospodarczych.

To nie adwokaci stracą na proponowanych zmianach najwięcej a właśnie niezamożni obywatele, którzy dochodząc swoich racji nie mogą odzyskać pełnej kwoty wydatkowanej przez nich na pomoc prawną. 

Zyskują zaś przede wszystkim nierzetelni przeciwnicy procesowi, nierzetelne podmioty gospodarcze, których stać na obronę swoich spraw przed sądem i które naruszają prawo mając świadomość, że nie ryzykują naruszając interesy osób indywidualnych. Dotyczy to w szczególności stosunków pomiędzy pracownikami a pracodawcami czy konsumentami i mikro – i małymi przedsiębiorcami a nieuczciwymi korporacjami. Dotyczy to w końcu spraw przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych z zakresu rent i emerytur.

Duże podmioty ryzyko procesu kalkulują jako koszty działalności. Mając świadomość, że nie ryzykują wiele oprócz kosztów procesu, są wręcz zachęcone do stosowania nieuczciwych praktyk, w szczególności w sprawach drobnych (takie jak wymuszenie na kontrahencie spełnienia drobnych świadczeń pod postacią np. kar, dodatkowych opłat) przez co uzyskują dodatkowy, nieuczciwy zysk na efekcie skali. Takie sprawy, szczególnie w obliczu zasady marginalnego zwrotu kosztów wynagrodzenia pełnomocnika profesjonalnego, są po prostu nieopłacalne do obrony.

Z punktu widzenia klienta dochodzenie lub obrona przed dochodzeniem kwoty 100 – 1.000 złotych nie jest opłacalna, bo wynagrodzenie pełnomocnika przekroczy wartość przedmiotu sporu. Z punktu widzenia pełnomocnika zaś nie ma większej różnicy pomiędzy dochodzeniem lub obroną przed roszczeniem zapłaty kwoty 100 zł czy 1.000.000 zł. Jedna i druga sprawa może być zarówno prosta, nieskomplikowana i nieangażująca jak i zawiła i wymagająca znacznego nakładu pracy.

Wskazać należy, że zasada zwrotu kosztów procesu obowiązuje w 91% państw europejskich. Zwrot ten (chociaż w niektórych przypadkach limitowany), jest zwrotem realnym, bazującym na określonych stawkach rynkowych.[8]

W zakresie rozwiązań szczegółowych wskazać należy, co następuje.

Powielając błędy poprzedników, nie wprowadzono w sprawach innych niż karne, modyfikatorów umożliwiających podwyższenie stawek bazowych w przypadku rozpatrywania sprawy na więcej niż jednym posiedzeniu, czy ze względu na nakład pracy pełnomocników, na przykład poprzez zarządzoną przez sąd wymianę pism procesowych (dotyczy to przede wszystkim spraw, co do których stawki ustalono na stałym poziomie – § 4 i następne rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie).

Pozostawiono również niejasny zapis dotyczący nieobejmowania opłatami, o których § 8 ust. 1 pkt 1, 2 i 19 rozporządzenia w obecnym brzmieniu, opłat od roszczeń majątkowych dochodzonych łącznie. Na podstawie tego przepisu sądy błędnie zasądzały zwrot kosztów pomocy prawnej jedynie w wysokościach określonych w § 8 rozporządzenia (z wyjątkiem spraw określonych w punktach 1, 2 i 19), nawet jeżeli łącznie z danymi roszczeniami (np. dobrami osobistymi) dochodzono roszczeń majątkowych (np. odszkodowanie za naruszenie praw autorskich), mimo że w tych samych sprawach sądy przyjmowały, że opłata sądowa należy się odrębnie od każdego z tych roszczeń. Oczywistym jest że roszczenia majątkowe dochodzone łącznie z roszczeniami niemajątkowymi we wskazanych kategoriach praw mogą sięgać wielu milionów, w którym to przypadku kwota 720 zł nie stanowi nawet 10% rynkowego wynagrodzenia adwokata.

Błędnie pozostawiono w § 12 ust. 3 Rozporządzenia w sprawie stawek z wyboru przypadek zwrotu kosztów pomocy prawnej dla pełnomocnika powoda cywilnego, mimo że instytucja powoda cywilnego została zlikwidowana przez reformę procesu karnego wchodzącą w życie w roku 2015 i nie została przywrócona na mocy zmian z roku 2016 (co więcej ponownie błędnie wprowadzono to pojęcie do projektu Rozporządzenia w sprawie stawek z urzędu np. § 17 ust. 7). Co więcej istnieją wątpliwości czy pojęcie „pełnomocnika oskarżyciela prywatnego” obejmuje również pełnomocnika oskarżyciela wnoszącego subsydiarny akt oskarżenia.

W końcu należy stwierdzić, że uzasadniając zmniejszenie wysokości kosztów zastępstwa procesowego o „tylko” 25% przyjęto wskaźnik całkowicie nieadekwatny. Obniżkę o 25%, stanowiącą jednocześnie „podwyżkę” o 50% wobec stawek obowiązujących w latach 2002-2015 uzasadniono faktem, że inflacja w latach 2002-2015 wyniosła „około 33%”. Tymczasem ogromną, przeważającą część kosztów kancelarii adwokackich stanowi wynagrodzenie pracowników i wynagrodzenie samego adwokata. Truizmem jest stwierdzenie, że usługi adwokackie bazują przede wszystkim na pracy. Tymczasem minimalne wynagrodzenie za pracę wynosiło w roku 2002 – 760 zł (Dz.U. z 2000 r. nr 121, poz. 1308), zaś w roku 2016 – 1850 zł (Dz. U. z 2015 r., poz. 1385). Proponowane wynagrodzenie minimalne w roku 2017 ma zaś wynieść 2000 zł. Oznaczać to będzie zwiększenie tego wynagrodzenia o 163%. Tymczasem proponowana względem 2002 roku „podwyżka” stanowi podwyżkę „aż” o 50%.

Konkludując, Okręgowa Rada Adwokacka stwierdza, że proponowane Rozporządzenie w sprawie zmiany stawek z wyboru nie tylko nie rozwiązuje problemów związanych ze zwrotem poniesionych przez obywateli kosztów wynagrodzenia pełnomocników i obrońców, a jedynie stanowi szkodzące klientom (nie – adwokatom) kolejne działanie pozorne. Wzywamy przeto Ministra Sprawiedliwości do dialogu w sprawie określenia realnych zasad zwrotu kosztów zastępstwa procesowego zgodnego z wartością rynkową udzielonej pomocy prawnej.

Jedynie jako zarys czy ideę takiego rozwiązania można wskazać, np. określenie zasady, że zwrot kosztów zastępstwa procesowego następuje w wysokości określonej na podstawie umowy z klientem z możliwością miarkowania przez sąd wysokości tej kwoty ze względu na skutki działania obrońcy czy pełnomocnika (np. dążenie do przewlekłości postępowania) oraz jego faktyczny nakład pracy skonfrontowany ze stawką godzinową wyliczoną na podstawie wielokrotności (ze względu na konieczność ponoszenia kosztów działalności) przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.

Jedynym aspektem opiniowanym pozytywnie w obecnych realiach jest wprowadzenie trzech nowych pułapów dotyczących wynagrodzenia obliczanego w zależności od wartości przedmiotu sporu (pow. 200.000 złotych), przy czym zastrzec należy, że przyjęte wynagrodzenie może wciąż nie odpowiadać zawiłości sprawy, nakładowi pracy adwokata i wynagrodzeniu przyjętemu w umowie.

 

  1. Projekt Rozporządzenia w sprawie stawek z urzędu 

 

Projekt Rozporządzenia w sprawie stawek z urzędu stanowi co do zasady powrót do status quo sprzed nowelizacji z roku 2015. Wszelkie zarzuty dotyczące określenia opłat na poziomie kompletnie odbiegającym od stawek rynkowych sformułowane powyżej pozostają aktualne również w zakresie stawek za reprezentację klientów przez adwokatów z urzędu.

Jednocześnie wskazać należy, że reprezentacja klientów z urzędu przez adwokatów podlega ocenie z punktu widzenia zakazu ustanawiania obowiązku pracy przymusowej określonego w art. 4 ust. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Warto przypomnieć, że świadczenie pomocy prawnej stanowi dla adwokata pracę przymusową, jako że jest powiązane z negatywnymi konsekwencjami (nie tylko odszkodowawczymi, ale przede wszystkim dyscyplinarnymi, ze skreśleniem z listy adwokatów włącznie).

Zgodnie z orzecznictwem ETPCz praca, nawet jeżeli jej wykonanie jest obligatoryjne, nie obejmuje obowiązków związanych z obowiązkami obywatelskimi, w tym obowiązkami zawodowymi. Jednak każda ingerencja państwa w swobodę świadczenia czy też nieświadczenia pracy podlega kontroli z punktu widzenia zasad adekwatności nałożonych ciężarów oraz obciążenia, jak też otrzymywanego wynagrodzenia, jeżeli jest należne.[9]

Niezależnie od faktu, że jak wskazano w punkcie 2 stawki adwokackie dotyczące zwrotu kosztów zastępstwa procesowego określone w Rozporządzeniu w sprawie zmiany stawek z wyboru są nieadekwatne do stawek rynkowych, to przede wszystkim poprzez przyjęcie jeszcze niższych stawek w Rozporządzeniu w sprawie stawek z urzędu Państwo wprost przyznaje, że nie będzie wynagradzało pełnomocników i obrońców wyznaczonych z urzędu nawet zgodnie z minimalnymi stawkami z wyboru, które zostały ustalone przez to samo Państwo. Stanowi to przyznanie, że adwokaci obciążeni są obowiązkiem pracy oraz obowiązkiem finansowania wymiaru sprawiedliwości.

W świetle art. 4 ust. 2 Konwencji nałożenie takiego obowiązku mogłoby być uzasadnione w przypadku gdyby wraz z takim obowiązkiem dla danej grupy zawodowej ustanowiono adekwatne przywileje. Tymczasem adwokaci nie tylko są obciążeni obowiązkiem świadczenia pomocy prawnej z urzędu, związani restrykcyjną etyką zawodową, obowiązkiem nieustannego doskonalenia, ale przede wszystkim dodatkowymi obostrzeniami procesowymi, wpływającymi bezpośrednio na sytuację prawnoprocesową klienta (np. konieczność bezpośredniego doręczania pism procesowych, większe obostrzenia skutkujące zwrotem pisma itp., nie wspominając o oczywistym braku niezbędnych pouczeń).

Za wskazanymi obostrzeniami i ciężarami nie idą jednak żadne korzyści. Nie może być uznana za przywilej możliwość reprezentowania stron w procesie cywilnym, gdyż w postępowaniu tym strona może być reprezentowana przez dużo szerszy krąg osób (w tym nie tylko radców prawnych, ale też doradców podatkowych, rzeczników patentowych czy wreszcie – co jest nagminnie nadużywane przez „kancelarie” odszkodowawcze oraz innych niewykwalifikowanych pełnomocników – przez podmioty wywodzące swoje uprawnienie do reprezentacji z faktu zawarcia umowy o zarządzanie majątkiem polegającego w skrajnych przypadkach nawet na umowie o zarządzanie poprzez dochodzenie wierzytelności).

Adwokaci w ostatnich latach utracili również monopol na obronę w sprawach karnych na rzecz radców prawnych. Radcy prawni uprawnieni są jednak do wyboru – czy pozostawać w stosunku pracy i nie wykonywać obowiązków obrońcy (również z urzędu) czy też takie obowiązki wykonywać. Adwokaci nie posiadają takiej możliwości.

W związku z powyższym uznać należy, że ze względu na bardzo ograniczony monopol pełnomocników profesjonalnych (przymus adwokacko-radcowski), obciążenia nałożone na adwokatów przy braku adekwatnego wynagrodzenia, nawet uznawanego przez Państwo za wynagrodzenie minimalne – obowiązek reprezentowania stron z urzędu w takim kształcie jawi się jako naruszenie art. 4 ust. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

W zakresie uwag szczegółowych podnieść należy, co następuje.

Korekty wymaga tytuł rozdziału I Projektu Rozporządzenia w sprawie stawek z urzędu w zakresie słów „organami wymiaru sprawiedliwości”. Jak wynika z Konstytucji RP organy ścigania nie są organami wymiaru sprawiedliwości, a przed organami ścigania również działają pełnomocnicy z urzędu.

Co do meritum, po pierwsze aktualne pozostają wszelkie uwagi dotyczące Projektu Rozporządzenia w sprawie zmiany stawek z wyboru. Postuluje się analogicznie wprowadzenie w sprawach innych niż karne, modyfikatorów umożliwiających podwyższenie stawek bazowych w przypadku rozpatrywania sprawy na więcej niż jednym posiedzeniu, czy ze względu na nakład pracy pełnomocników. Analogicznie jak w Rozporządzeniu w sprawie stawek z wyboru w obecnym brzmieniu uregulowano zapis dotyczący nieobejmowania opłatami, o których mowa w § 14 ust. 1 pkt 1, 2 i 19, opłat od roszczeń majątkowych dochodzonych łącznie. Postuluje się wykreślenie tego zapisu.

Tak samo jak w przypadku pierwszego omawianego projektu błędnie przyjęto w § 17 ust. 7 Rozporządzenia w sprawie stawek z urzędu przypadek zwrotu kosztów pomocy prawnej dla pełnomocnika powoda cywilnego, mimo że instytucja powoda cywilnego została zlikwidowana przez reformę procesu karnego wchodzącą w życie w roku 2015 i nie została przywrócona na mocy zmian z roku 2016. Te same wątpliwości obejmują kwestię czy pojęcie „pełnomocnika oskarżyciela prywatnego” określone w § 17 ust. 7 obejmuje również pełnomocnika oskarżyciela wnoszącego subsydiarny akt oskarżenia.

Po drugie Rozporządzenie w sprawie stawek z urzędu w dalszym ciągu nie reguluje terminu wypłaty wynagrodzenia pełnomocnika wyznaczonego z urzędu, jeżeli wynagrodzenie wypłacane jest przez sąd. Jak pokazuje praktyka wypłaty te doznają znacznych opóźnień jedynie z powodu opieszałości sądów. Postuluje się w tym zakresie wprowadzenie maksymalnego dwutygodniowego terminu od dnia uprawomocnienia się orzeczenia na wypłatę wynagrodzenia, po którym adwokat będzie uprawniony do otrzymania odsetek za opóźnienie zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego.

Po trzecie postuluje się wprowadzenie w zakresie postępowania cywilnego oraz wyraźne uregulowanie w zakresie postępowania karnego – obowiązku wypłaty zaliczek na poczet wynagrodzenia pełnomocnika z urzędu – po każdej rozprawie, za którą należy się wynagrodzenie.

Po czwarte wreszcie postuluje się zniesienie zasady, że w sprawie cywilnej, w której strona przeciwna obciążona została kosztami postępowania, pełnomocnik z urzędu może otrzymać wynagrodzenie dopiero po wykazaniu bezskuteczności egzekucji (§6 Rozporządzenia). Prowadzi to bowiem do patologicznej sytuacji, w której bardziej pełnomocnikowi z urzędu opłaca się przegrać sprawę, po zakończeniu której jest uprawniony do wynagrodzenia otrzymywanego od pewnego płatnika – Skarbu Państwa, niż wygrać i wszczynać postępowanie egzekucyjne (ponosząc przy tym nieściągalne z powrotem koszty) wobec przeciwnika procesowego. Postuluje się w tym zakresie, aby Skarb Państwa zobowiązany był do wypłaty zasądzonego wynagrodzenia pełnomocnika z urzędu wtedy, kiedy opóźnienie w płatności przekroczy 1 miesiąc. Zleceniodawcą dla pełnomocnika z urzędu jest co do zasady sąd przyznający prawo do pomocy prawnej z urzędu, nie zaś druga, przegrywająca spór strona.

Mając na uwadze powyższe, Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie apeluje o dialog z Ministrem Sprawiedliwości w celu wypracowania rzetelnego i uczciwego projektu dotyczącego wynagrodzenia pełnomocników i obrońców wyznaczanych z urzędu. Jednocześnie opiniuje negatywnie w całości procedowany obecnie projekt.

 

Dziekan

Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie

 

adw. Grzegorz Majewski

10395160_309683209234265_1520473298671683745_n-2
[1] https://e-justice.europa.eu/content_costs_of_proceedings-37-pl.do?init=true
[2] Zob. np.  Mogielnicki v. Polska – Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka skarga nr 42689/09, Żebrowski v. Polska – Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, 34736/06, Kuczera v. Polska – Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, skarga nr 275/02, Felix Blau Sp. z o.o. v. Polska – Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, 1783/04, Kata v. Polska – Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, skarga nr 9590/06, Cibicki v. Polska – Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, 20482/03 i inne
[3] Zob. Elcomp sp. z o.o. v. Polska – Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, skarga nr 37492/05
[4] Zob. Piętka v. Polska – Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, skarga nr 34216/07
[5] https://e-justice.europa.eu/fileDownload.do?id=2caa06e6-76fe-48fe-a55b-65233fd0e95f, strona 4.
[6] http://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12274307
[7] Raport NRA z 2010 roku, zob: http://www.adwokatura.katowice.pl/z-naszej-izby-szczegoly/items/raport-ilu-naprawde-jest-prawnikow-w-polsce.html
[8]  https://e-justice.europa.eu/fileDownload.do?id=2caa06e6-76fe-48fe-a55b-65233fd0e95f, str. 6
[9] Zob. np. Van der Mussele vs. Belgia, Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, skarga nr 8919/80, Weiss v. Austria – Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, skarga nr  31950/06
komentarze