Po piąte, adw. Joanna Parafianowicz
Strażnik wchodzi do celi, Jacek przerywa swój monolog. Strażnik: Pan prokurator polecił zakonczenie rozmowy. Jacek: Panie mecenasie… W moim rzeczach… oni go oddają… w portfelu jest kwit z zakładu fotograficznego. Ja tam zostawiłem zdjęcie do powiększeni i już… i nie zdążyłem odebrać. Oni mieli powiększyć. Żeby pan to zabrał