Ekstradycja. Ruch, który może wrócić

W szachach dobry ruch rzadko jest tylko ruchem. Jest odpowiedzią na to, co wydarzyło się wcześniej, i zapowiedzią tego, co może nastąpić. Zanim przesunie się figurę, warto wiedzieć, jak będzie wyglądała plansza kilka ruchów później. Trudno uwierzyć, że w polityce jest inaczej. Zwłaszcza w sprawie takiej jak ta.

Kiedy premier z sejmowej mównicy mówi o postępowaniu przygotowawczym, przywołuje jego ustalenia, łączy je ze sprawą Zondacrypto i osobą byłego ministra sprawiedliwości, trudno potraktować te słowa jako rzucone bez większego namysłu.

Powinna za nimi stać strategia. Także świadomość konsekwencji, które mogą wykraczać poza krajową debatę polityczną. Polska chce przecież, aby były minister sprawiedliwości został wydany przez Stany Zjednoczone. Polskę i USA wiąże umowa o ekstradycji, a sama procedura ma ściśle określone reguły. Nie wystarczy powiedzieć: w Polsce prowadzone jest postępowanie, są zarzuty, prosimy o wydanie tej konkretnej osoby.

Dlatego interesujące staje się pytanie, co poza samym wnioskiem i materiałem procesowym może pojawić się w postępowaniu ekstradycyjnym.

Były minister może przecież twierdzić, że prowadzone przeciwko niemu postępowanie ma charakter polityczny, a jego powrót do Polski naraża go na polityczne prześladowanie. Samo podniesienie takiego argumentu nie czyni go prawdziwym. Może jednak sprawić, że trzeba będzie się z nim zmierzyć.

Wtedy znaczenia może nabrać także sposób, w jaki o sprawie mówi samo państwo domagające się ekstradycji. Jeżeli przedstawiciele władzy publicznie opisują postępowanie przygotowawcze, łącząc je z rozliczeniem poprzedniej władzy i konkretnym politykiem, zagraniczny odbiorca ten kontekst zobaczy. Dla nas będzie to kolejna odsłona krajowego sporu. Dla organu obcego państwa może stać się jednym z elementów, które trzeba ocenić.

Byłego ministra sprawiedliwości nie należy traktować inaczej dlatego, że był ministrem. Tym bardziej nie powinien korzystać z żadnej szczególnej ochrony tylko dlatego, że przez lata sam uczestniczył w sporach o wymiar sprawiedliwości.

Jeżeli popełniono przestępstwo — sprawca powinien za nie odpowiedzieć. Jeżeli są dowody — powinny zostać ocenione. Jeżeli istnieją podstawy do ekstradycji — powinny zostać przedstawione.

W odpowiedniej procedurze.

Tu właśnie pojawia się problem. Państwo z jednej strony przekonuje o niezależności prowadzonego postępowania karnego, z drugiej jego najważniejsi przedstawiciele publicznie wpisują je w polityczne rozliczenie poprzedników. Trudno potem oczekiwać, że organy obcego państwa zobaczą wyłącznie akta i pozostaną całkowicie obojętne na słowa padające z sejmowej mównicy. Takie wypowiedzi mają więcej niż jednego adresata. Słyszy je polski wyborca, ale mogą je również przeczytać osoby, które za granicą będą uczestniczyły w podejmowaniu decyzji dotyczącej ekstradycji.

Zondacrypto jest w tej historii ważnym elementem. Nie zmienia jednak podstawowej różnicy między polityczną narracją a postępowaniem karnym. Pierwsza może połączyć fakty w przekonującą opowieść. Drugie musi każdy z nich udowodnić i prawnie zakwalifikować. Warto o tym pamiętać szczególnie wtedy, gdy celem jest rozliczenie poprzedniej władzy. Można mieć determinację, mocne przekonanie co do znaczenia ujawnionych faktów, a jednocześnie popełnić poważny błąd w sposobie, w jaki się o nich mówi.

Przekonanie o czyjejś winie nie zastępuje jej procesowego wykazania. Powaga zarzutów również nie przesądza wyniku postępowania. Prawo wymaga powściągliwości właśnie wtedy, kiedy politycznie jest ona najmniej wygodna. Wracając więc do szachów: czasem najbardziej ryzykowny ruch polega na samodzielnym otwarciu przeciwnikowi możliwości, której wcześniej na planszy nie miał.

Czy publiczne wypowiedzi polskich polityków mogą zostać wykorzystane jako argument w postępowaniu ekstradycyjnym byłego ministra sprawiedliwości? Czy dążąc do jego wydania, nie stworzono jednocześnie materiału do postawienia pytania o polityczny charakter prowadzonego wobec niego postępowania?

I najważniejsze: czy przed wykonaniem tego ruchu rzeczywiście sprawdzono, co może wydarzyć się kilka ruchów później?

 

Gabriela Mamica

Share Post
No comments

Sorry, the comment form is closed at this time.