snapchat
menu
Szukaj

Uchwały NRA z dnia 25/03/2017 r., adw. Witold Kabański

Z całym szacunkiem, wynikającym z uznania dla adwokackiego i samorządowego doświadczenia adwokata Radka Baszuka, zaprezentuję odmienny punkt widzenia. Głos polemiczny, dotyczy zamieszczanych przez adw. Radka Baszuka postów na FB, jak i podpiętych pod nie publikacji z blogu Autora p.t. „Tak to widzę”. Rzecz dotyczy, bardzo emocjonalnej oceny Kolegi, trzech uchwał Naczelnej Rady Adwokackiej z 25 marca 2017 roku, a mianowicie Nr 12/2017, Nr 16/2017 i Nr 17/2017.

Wszystkie uchwały, zostały podjęte po odpowiednim procedowaniu. Odnośnie pierwszej, inicjatywę zgłosiła Rzecznik Dyscyplinarny Adwokatury – adw. Ewa Krasowska, która w dniu 15 grudnia 2016 roku złożyła wniosek o podjęcie przez Naczelną Radę Adwokacką uchwały zmieniającej Zbiór Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu. Zaproponowała dodanie § 66 pkt a, o następującym brzmieniu: „Adwokat, któremu w toczącym się przeciwko niemu postępowaniu karnym przedstawiono zarzut, ma obowiązek niezwłocznie o tym fakcie poinformować Dziekana ORA właściwego dla siedziby zawodowej adwokata”.

Wniosek Rzecznika, po dyskusji na posiedzeniu NRA w styczniu 2017 roku, został przekazany do Komisji Etyki Zawodowej NRA, celem przygotowania opinii oraz zajęcia stanowiska.  Komisja Etyki Zawodowej na posiedzeniu w dniu 2 marca 2017 roku we Wrocławiu, postanowiła zarekomendować Naczelnej Radzie Adwokackiej podjęcie uchwały zobowiązującej adwokatów, wobec których został postawiony zarzut popełnienia przestępstwa umyślnego, aby o tym fakcie poinformowali właściwego Dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej. Zdanie odrębne do rekomendacji Komisji Etyki złożył adw. dr Łukasz Chojniak. Należy zauważyć, iż Komisja Etyki rozważyła zdania krytyczne wobec uchwały. Oponenci proponowanej uchwały wskazywali na potencjalne ryzyko „autodenuncjacji”, poprzez zmuszanie do samooskarżania. Taka konstrukcja byłaby niewątpliwie sprzeczna z zasadą nemo se ipsum accusare tenetur, gdyż naruszałaby konstytucyjne prawo do obrony. Trudno jednak zgodzić się z tym stanowiskiem. Komisja Etyki trafnie przyjęła, iż adwokat nie musi się, ani przyznawać do popełnienia przestępstwa, ani nawet składać, jakichkolwiek w tym zakresie oświadczeń. Ma on wyłącznie poinformować o sytuacji procesowej, w jakiej się znalazł, a nie o zdarzeniu znajdującym się w opisie zarzucanego mu czynu.

Adw. Radek Baszuk postawił przyjętej uchwale zarzut naruszenia zasady prawa do obrony w postaci zakazu dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Tak sformułowana teza, wprowadza czytelnika w błąd. Uchwała nie zobowiązuje przecież adwokata do przedstawienia samorządowi jakiegokolwiek dowodu w sprawie. Istota obowiązku, sprowadza się wyłącznie do poinformowania dziekana o samym fakcie przedstawienia zarzutów. To truizm, ale przypomnę, że to właśnie dziekan ma mandat najwyższego zaufania członków Izby Adwokackiej. Dlatego właśnie Komisja Etyki dostrzegła potrzebę posiadania przez dziekana wiedzy o fakcie postawionego adwokatowi zarzutu, stojąc na stanowisku, że jej brak może okazać się niekorzystny zarówno dla Adwokatury, samego adwokata, jak i jego klienta. Informacja o postawionym zarzucie pozwoli na podjęcie różnych potencjalnie możliwych działań, jak choćby:

– zapobiegających potencjalnym stratom wizerunkowym dla całej Palestry,

– wszczęcia stosownej procedury, umożliwiającej wyjaśnienie zasadności postawionego zarzutu,

– skonsultowania sprawy z innym kolegą adwokatem – karnikiem, w szczególności wtedy, kiedy adwokat, któremu postawiono zarzuty, nie korzysta z pomocy obrońcy i nie dysponuje własnym doświadczeniem zawodowym w sprawach karnych,

wreszcie zapewnienie ciągłości pomocy prawnej klientom adwokata, wtedy gdy on sam nie mógłby jej świadczyć.

Podsumowując ten wątek, należy zauważyć, iż przemilczanie, czy wręcz zatajanie faktu, że doszło do przedstawienia zarzutów, może wręcz rodzić wątpliwość, czy adwokat daje rękojmię niezbędną dla wykonywania zawodu. Taka postawa może świadczyć również o braku lojalności wobec Adwokatury, Kolegów a także samych klientów.

Druga z kontestowanych przez adw. Radka Baszuka uchwał NRA z 25 marca 2017 roku (16/2017), dotyczy określenia wysokości zryczałtowanych kosztów postępowania dyscyplinarnego. Do 2014 roku podstawą do zasądzania kosztów postępowania dyscyplinarnego stanowiły, aktualne do chwili obecnej przepisy Działu XIV kodeksu postępowania karnego, wynikające z delegacji ustawowej – art. 95n Ustawy PoA. Nie było wówczas żadnego górnego limitu kosztów postępowania. W późniejszym okresie uchwałami 24/2014 i 44/2015 Naczelna Rada Adwokacka wprowadziła tzw. zryczałtowane koszty postępowania dyscyplinarnego. Te rozwiązania były dalekie od doskonałości, choćby z powodu konstrukcji przepisów. Zasądzanie kosztów postępowania stało się obligatoryjne a podstawą ich ustalania „ilość i czasochłonność czynności procesowych oraz rodzaj i stopień zawiłości sprawy.” Tego typu rozwiązanie było kompletnie oderwane od rzeczywistych kosztów dochodzenia dyscyplinarnego oraz kosztów postępowania przed sądem dyscyplinarnym. Rychło okazało się, iż w wielu sprawach, koszty ponoszone przez pion dyscyplinarny wykraczają poza „widełki” określone w uchwale NRA.[1] Wynika to z konieczności zasądzenia zwrotu kosztów podróży wzywanym świadkom, ponoszenia kosztów: opinii biegłych; tłumaczeń; kancelarii sądu i rzecznika oraz dla wynagrodzenia dla sędziów, rzeczników i protokolantów. W znacznej ilości spraw rzeczywiste koszty postępowania znacznie przekraczają kwotę 3.000 złotych. Są też takie, które przekraczają kwotę 10.000 zł. Dało to asumpt do konieczności urealnienia kosztów postępowania dyscyplinarnego w oparciu o rzeczywiste koszty procesu, które do zakończenia postępowania dyscyplinarnego w całości są ponoszone przez Adwokaturę, obciążając jej budżet, pochodzący przecież ze wspólnych składek.

Uchwała Nr 16/2017 daje obecnie możliwość zasądzania kosztów postępowania dyscyplinarnego w realnej wysokości. Warto zauważyć, iż dolny próg kosztów nie uległ zmianie i dalej wynosi 1000 złotych. Jednocześnie uchwała wprowadziła szereg nowych przesłanek, które musi rozważyć sąd dyscyplinarny, wydając orzeczenie o kosztach.[2] Podkreślić należy, iż obwinionego adwokata można obciążyć kosztami jedynie w przypadku skazania. W praktyce okazuje się, iż w zakresie kosztów, powrócono do rozwiązania obowiązującego do wejścia w życie uchwały Nr 24/2014, przy czym wprowadzono górną granicę kosztów oraz bardzo ścisłe kryteria.[3] Niezależnie od powyższego, wskazać należy, iż obecnie w szczególnych przypadkach, sąd ma możliwość odstąpienia od obciążania skazanego kosztami postępowania. Wprowadzono też instytucję orzekania o kosztach w oparciu o zasadę słuszności, co daje możliwość, wzięcia przez sąd pod uwagę, całego szeregu nieskatalogowanych w uchwale okoliczności, które uwzględnią np. sytuację materialną obwinionego.

Trzeba mieć również na względzie, że orzeczenia sądów dyscyplinarnych, w tym orzeczenie o kosztach, pozostają pod kontrolą instancyjną Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury oraz kontrolą kasacyjną Sądu Najwyższego.

Trzecia, poddana krytyce uchwała Nr 17/2017, została przyjęta na podstawie art. 58 pkt. 5b ustawy Prawo o adwokaturze. Uregulowano w niej kwestię ponoszenia kosztów postępowania dyscyplinarnego, zakończonego upomnieniem dziekańskim – instytucji, pozostającej poza sądownictwem dyscyplinarnym, lecz podlegającą kontroli sądu dyscyplinarnego.[4]

W tym zakresie przyjęta regulacja, pozwoli na rozliczanie kosztów postępowania dyscyplinarnego zakończonego upomnieniem dziekańskim. Były to to koszty dotychczas nieuregulowane, a obciążały Izby Adwokackie, powodując nierówne traktowanie adwokatów popełniających delikt dyscyplinarny.

Reasumując, zasada pokrywania kosztów postępowania dyscyplinarnego przez skazanego obwinionego nigdy nie była sporna. Nie ma też żadnego uzasadnienia, aby członkowie izby, których nie dotyczy delikt dyscyplinarny, partycypowali w pokrywaniu kosztów postępowań dyscyplinarnych. Sąd dyscyplinarny będzie określał wysokość kosztów, bazując na rzeczywistych wydatkach, zaś uchwała określa jedynie ich górny pułap.

 

Adwokat Witold Kabański, Prezes Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Warszawie

 

[1] §1
  1. Opłata zryczałtowana w postępowaniu dyscyplinarnym wynosi:
  • w dochodzeniu dyscyplinarnym – od 1 000 do 3 000 zł;
  • w postępowaniu przed sądem dyscyplinarnym lub Wyższym Sądem Dyscyplinarnym w pierwszej instancji – od 1 000 do 3 000 zł;
  • w postępowaniu przed Wyższym Sądem Dyscyplinarnym w drugiej instancji – od
    1 000 do 3 000 zł.
  1. Przy ustalaniu wysokości opłaty zryczałtowanej bierze się pod uwagę ilość
    i czasochłonność czynności procesowych, rozpraw i posiedzeń oraz rodzaj i stopień zawiłości sprawy.
[2]       §1
  1. Przy ustalaniu wysokości zryczałtowanych kosztów postępowania dyscyplinarnego bierze się pod uwagę ilość terminów rozpraw lub posiedzeń sądowych oraz czas ich trwania, ilość i czasochłonność czynności procesowych, a także rzeczywiste koszty czynności procesowych, w tym koszty przeprowadzonych w sprawie dowodów i ogłoszeń, a nadto rzeczywiście poniesione wydatki, w tym koszty podróży, noclegu, utraconego zarobku lub dochodu świadków, wynagrodzenie i zwrot kosztów poniesionych przez biegłych, tłumaczy, specjalistów, wynagrodzenie należne innym osobom lub instytucjom oraz zwrot poniesionych przez nie kosztów, jak też koszty mediacji przeprowadzonej na skutek skierowania przez sąd oraz rodzaj i stopień zawiłości sprawy.
  2. W wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może obciążyć stronę lub izbę adwokacką zryczałtowanymi kosztami postępowania dyscyplinarnego tylko w części albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Rozstrzygnięcie w tym zakresie sąd dyscyplinarny wydaje w oparciu o zasady słuszności.
[3] §1
  1. Wysokość zryczałtowanych kosztów postępowania dyscyplinarnego wynosi:
    1. w dochodzeniu dyscyplinarnym – od 1 000 do 5 000 złotych,
    2. w postępowaniu przed sądem dyscyplinarnym lub Wyższym Sądem Dyscyplinarnym Adwokatury w pierwszej instancji – od 1 000 do 20 000 złotych,
    3. w postępowaniu przed Wyższym Sądem Dyscyplinarnym Adwokatury w drugiej instancji – od 1 000 do 5 000 zł.
[4] z uzasadnienia projektu:
„Podstawą prawną, zawierającą delegację (upoważnienie) dla Naczelnej Rady Adwokackiej do określenia wysokości zryczałtowanych kosztów postępowania dyscyplinarnego jest art. 58 pkt. 5b oraz art. 95l ust. 3 ustawy Prawo o adwokaturze (tekst jednolity Dz.U.2015.615). Kryterium, które ma być wzięte pod rozwagę przy określeniu tych kosztów to „przeciętne koszty postępowania dyscyplinarnego” ”.
komentarze