snapchat
menu
Szukaj

Fotografia metafisica, adw. Krzysztof Piesiewicz [Magazyn Pokój Adwokacki]

zrzut-ekranu-2016-10-29-15-10-07Rok 1936.

Znowu młodzieniec patrzy w niebo. Wyraźne rysy aryjskie. Uniesiona broda do góry. Ostrzyżony równo. Jasne włosy. Widać, że jest pewien jutra.

List przenosi nas do Paryża. Rok 1937. Pomnik Niemiec. Wielki monument.

Raptem uciekamy ze zdjęciami do Grecji. Ateny, Santorini, Korfu, Delphy. Inne twarze, inna fizyczność, inny pejzaż. Dowód na klęskę, na skamieniałość dawnej świetności.

Kreta. Twarz młodego Kreteńczyka o pięknych rysach z oczami pełnymi smutku i wyrzutu, ale i dumy. Piękno ludzkiego ciała wyłaniające się z kawałków powalonych rzeźb w smugach ostrych promieni słonecznych.

Paryż 1938. Stary człowiek z kocem na kolanach siedzi w parku i zachłannie czyta gazetę. W oddali widać szofera stojącego przy samochodzie i czekającego na swojego pana. Dobrobyt i spokój, ale i niepokój w paryskim parku. Przeskok.

Monachium 1946. Zima, śnieg, ruiny. Staruszka idąca w łachmanach z torbą na plecach. Nędza i klęska. Rzeźby siłaczy, rycerzy leżą roztrzaskane w wypalonych wielkich budowlach. Rzymski wojownik z obciętą głową na cokole przed spalonym wielkim gmachem. Monachium 1956. Dwoje starszych ludzi – zmęczone twarze, zamknięte oczy. Rzym 1949. Wielkie schody pną się do góry. Cała płaszczyzna fotografii. Kończą się tam, gdzie kończy się fotografia. Kilka osób pnie się do góry. Na końcu albumu portrety, Cocteau, Pisasso, Magnani, Auden. Oczy. Uchwycenie osobowości. Zarejestrowanie w stopklatce tego wszystkiego, czego ci ludzie dokonali.

Przeglądając ten album, wiem, że ruszające się zdjęcia i zatrzymane kadry mogą w rękach przenikliwego artysty dotykać tego, czego nie widać. Uczuć, nostalgii, lęków, dążeń, pragnień… Tego, co wewnątrz. Tego, co tajemnicze, do końca nienazwane. Mogą oddać ducha czasu. Nie należy się bać tego środka wyrazu.

Herbert List pstryknął migawką około sto lat po wynalezieniu fotografii. Niedawno minęło sto lat po wynalezieniu fotografii. Całkiem niedawno minęło sto lat, od kiedy człowiek zaczął te stopklatki poruszać jedna za drugą i nazwał to kinem. Czy współczesne kino jest tym, czym są fotografie Lista? Tak dobrze chyba jeszcze nie jest. Ale tak bywa. List udowadnia, że środki wyrazu fotografii i filmu mogą być bardzo wydajne. To optymistyczne. Wystarczy stopklatki tylko dobrze używać, w dobrej sprawie i z talentem. Dotyczy to również oczywiście telewizji. To jednak temat na osobną pisaninę.

 

Adwokat Krzysztof Piesiewicz

 

komentarze