snapchat
menu
Szukaj

Składki/stawki, apl. adw. Dominik Waszczak

Nawiązując do długoletniej tradycji, zwłaszcza doświadczeń w wykonywaniu wolnego, niezależnego i samorządnego zawodu, zgromadzonych w okresie osiemdziesięciolecia Odrodzonej Adwokatury Polskiej, dostrzegając potrzebę udoskonalenia i dostosowania reguł wykonywania zawodu i życia korporacyjnego do zmieniającej się rzeczywistości… Sąd Rejonowy w Lublinie, 20 marca, godz. 12:50, sprawa o zapłatę, aplikant adwokacki. Zainteresowanych proszę o propozycję stawki, wiadomość na priv.

Preambuła Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu w zestawieniu z codziennością giełdy ofert kierowanych do aplikantów adwokackich wygląda co najmniej osobliwie, przede wszystkim jednak generuje pytanie o to, czy kryterium ceny, zawsze było najważniejsze przy wyborze kontrahenta, czy też jest to wynalazek epoki facebooka?

Dżentelmeni ponoć o pieniądzach nie rozmawiają, ale adwokaci rozmawiać będą już jutro podczas obrad Zgromadzenia Izby Adwokackiej w Warszawie. Wprawdzie jego przedmiotem ma być przede wszystkim sprawozdanie z działalności organów Izby, ale wiele wskazuje na to, że to pieniądze, a nie inne tematy zdominują dyskusję. Nieśmiało zasugerować pragnę zatem, aby ten ciekawy ze wszech miar temat nie zamykał się jedynie na problemie izbowej składki, lecz także – na stawkach wynagrodzenia i zasadach udzielania zleceń aplikantom. Wszak Adwokaturę tworzy ogół – nie tylko adwokatów, ale i aplikantów adwokackich. Problemy młodszych kolegów są zaś jedynie papierkiem lakmusowym problemu, który dotyczy wszystkich, a zatem tego, czy podstawą powierzenia sprawy ma być zaufanie, czy też – stawka.

Przyjmowanie zleceń za pośrednictwem facebooka i innych tego typu portali to wartościowa lekcja ekonomii, z której wniosek zdaje się być jeden – cena i tylko cena ma znaczenie. Nie jest jednak tajemnicą, że sposobem na pozyskanie klientów nie jest maksymalne obniżanie ceny za usługę. Jednakże w środowisku aplikanckim zasada ta ma się świetnie. Systematyczne przesuwanie przez adwokatów granicy mile widzianego minimum, wywołuje nic innego jak efekt domina. Wątpliwe jest, czy przełożenie zasady obowiązującej przy zamówieniach publicznych, w których cena jest kluczowym kryterium doboru kontrahenta, jest zjawiskiem korzystnym. Nie od dziś wiadomo, że aplikant też człowiek, wyżywić i ubrać się musi, a do tego – co czasami wywołuje zdumienie wśród starszych kolegów oraz o dziwo samych aplikantów, musi się również utrzymać, czasami także rodzinę.

Gdyby przyjąć, że efekt obniżania stawki jest skuteczny i faktycznie działa, to mamy do czynienia z taką oto sytuacją: „A” obniża stawkę, na to „B” reaguje podobnie i obniża stawkę jeszcze bardziej, „C” nie chcąc być gorsze przebija po raz kolejny, „D” przebija poprzedników. Do której litery alfabetu można tą drogą dojść?

Czy ustalając wynagrodzenie nie powinno się kierować przede wszystkim rodzajem sprawy, czasem jaki należy poświęcić na wykonanie zlecenia, odległością Sądu itp.? A może ze zleceniem zastępstwa procesowego aplikantowi powinno byc tak jak z usługą prawną i „wygrać” winien ten, kto daje rękojmię rzetelnego wykonania zlecenia? Czy podejmowanie się zastępstw za najniższą stawkę w celu zdobycia cennego doświadczenia może doprowadzić do systematycznego psucia rynku usług prawniczych?

Jeżeli my, jako aplikanci mamy świadomość, że konkurencja nie śpi, to wyceniajmy rozważnie swój czas i swoje umiejętności, szanujmy się też odrobinę. Nie doprowadźmy do tego, że o naszej usłudze i jakości zadecydować ma wyłącznie stawka, najniższa rzecz jasna. Ten zabieg w niedalekiej przyszłości przeniesie się na stawki za usługi adwokackie. Pamiętajmy, że już niebawem każdemu z nas przyjdzie otworzyć własną kancelarię. Skoro problem jest zauważalny już na etapie aplikacji, to nie sądzę, aby zniknął wraz z wpisem na listę adwokatów.

Te i inne problemy mogłyby być tematem obrad Zgromadzenia. Oby już jutro.

Aplikant adwokacki Dominik Waszczak

20150302_1244232

 

komentarze