snapchat
menu
Szukaj

#2 Magazyn Pokój Adwokacki

zrzut-ekranu-2016-09-19-14-41-16

 

Co ty robisz, po co dzielić świat na ‚my’ i ‚oni’?

skąd pewność, że i nas nie zaliczą do ‚nich’

[Hifi Banda – Puszer Remix 1, feat. Pyskaty, Numer Raz, Kaszalot, Rak, Tede]

Podejrzliwość to cecha charakteru. Osoby obarczone nią w nadmiarze, nie zwykły oceniać rzeczywistości obiektywnie. Zawsze zakładają, że ludzie, których spotykają mają intencje inne od deklarowanych, a zdarzenia, które są ich udziałem nie są przypadkowo negatywne. Podejrzliwi chętnie dzielą ludzi na „my” i „oni”. Podejrzliwi – my – to osoby prawe, dążące do zaprowadzenia ładu i porządku w świecie. Podejrzewani – oni – to ci, którzy dążą do zrealizowania niecnych celów. Mogą to być sędziowie – nie od dziś wiadomo podejrzliwym, że podejrzewani są nieuczciwi, chronią własnych przywilejów i czują się bezkarni. Mogą to być komornicy, którzy nigdy nie oddają, a zawsze zabierają. Mogą to być także adwokaci, nieetyczni, zachłanni i dzięki temu bogaci.

Rzecz w tym, że w oczach podejrzliwego, podejrzewanym może być każdy, a w czasach, gdy podejrzliwi mają wpływ na kreowanie rzeczywistości, warto ze szczególną troską pielęgnować w sobie obiektywizm.

Pan mecenas Krzysztof Piesiewicz, który jako autor gości na łamach Magazynu po raz drugi i mam nadzieję, że nie ostatni, powiedział kiedyś, że między zawodem adwokata (moim wyuczonym i praktykowanym) i dziennikarza (nieśmiało wykonywanym faktycznie) jest wiele podobieństw, a jedno z nich polega na przyjmowaniu pełnomocnictwa. Na mocy tegoż pełnomocnictwa – człowiek powierza adwokatowi swój los, czytelnik zaś – dziennikarzowi – przywilej czerpania wiedzy z opisywanej przez niego rzetelnie rzeczywistości i dawania możliwości po temu, aby poprzez teksty uczestniczyć w kreowaniu – także demokratycznego państwa.

Starając się realizować obowiązki płynące z łączenia roli adwokata, jako obrońcy prawa i nomen omen – sprawiedliwości oraz dziennikarza, na kartach Magazynu, słowami Autorów i Rozmówców wywodzących się z różnych zawodów prawniczych i tym samym reprezentujących różne punkty widzenia, podejmuję próbę pokazania Czytelnikom w jakim punkcie dziejowym jesteśmy. Pytam także o to, czy wymierzanie sprawiedliwości, wpisane w kompetencje władzy sądowniczej, nadal spoczywa w jej rękach.

W ocenie autorytetów zasady rządzące demokratycznym państwem prawa, jakim zgodnie z zapisami Konstytucji jest Polska, są zagrożone w stopniu niespotykanym od lat. Mówi o tym dobitnie pan profesor Andrzej Zoll opisując sytuację w Polsce jednym krótkim zdaniem wypowiedzianym w podsumowaniu rozmowy. Kwestię tę podnosi także dr Robert Gwiazdowski zastanawiając się, czy sądy mogą orzekać wprost na podstawie Konstytucji oraz czy prymat wieść winna litera, czy też duch prawa. Wojciech Klicki zwraca zaś uwagę na to, że strach, którym chętnie karmi nas władza, stanowi pierwszorzędny grunt po temu, aby przeforsować każdy zamysł ustawodawcy. Apl. adw. Zuzanna Warso porusza temat mowy nienawiści, a sędzia Arkadiusz Krupa, nie tylko akwarelą, kreśli obraz Polski stanowiącej podatny grunt dla nietolerancji, ksenofobii, nacjonalizmu i pseudonarodowych racji. Profesor Teresa Gardocka oraz sędzia Jarosław Gwizdak pochylają się zaś nad językiem prawniczym, który sam sobie jest wrogiem dla uczestników wymiaru sprawiedliwości, zaś dziennikarz Wojciech Tumidalski jako obserwator wskazuje na odchodzenie przez prawników od pewnych reguł. O pewnych uniwersalnych, lecz narażonych na pokusy wartościach, traktują także teksty adw. Michała Stambulskiego oraz adw. Marka Niedużaka.

Uwadze koleżanek i kolegów adwokatów polecam rozmowy z adw. Jackiem Dubois, który rzeczowo i z miłością do Adwokatury analizuje jej aktualny stan, z adw. Grzegorzem Fertakiem odważnie rozprawiającym się ze środowiskowymi przywarami, adw. Justyną Mazur, żelazną ale i piękną pierwszą damą bydgoskiej palestry oraz z adw. Małgorzatą Kożuch, która zdecydowała się podjąć wyzwanie kandydowania na funkcję prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej.

Na koniec dodam jeszcze jedno.

Piotr Balicki, bohater „Krótkiego filmu o zabijaniu”, którego postać nakreślił wespół z Krzysztofem Kieślowskim mój Mistrz – adw. Krzysztof Piesiewicz, w scenie egzaminu adwokackiego, na pytanie o to, dlaczego chce być adwokatem stwierdził, że  „uprawiając ten zawód można chyba naprawić błędy ogromnej maszyny, która się nazywa aparatem sprawiedliwości. Na pewno można próbować naprawić.”

Chciałabym, abyśmy wszyscy niezależnie od faktycznie wykonywanego zawodu, byli dzisiaj adwokatami starającymi się możliwie najwnikliwiej poznać rzeczywistość i zająć wobec niej stanowisko, dla którego wytyczne stanowić winna ustawa zasadnicza i wyrażone w niej zasady.

Ja zaś, mogąc jako dziennikarz – za sprawą tekstów publikowanych na łamach Magazynu – nakreślić Państwu, obraz aktualnej rzeczywistości, wyrażam nadzieję, iż z tego obowiązku wywiązałam się należycie oraz wdzięczność, że mam możliwość poznawania i rozmawiania z osobami, których w żadnym innym zawodzie nie mogłabym spotkać.

Adwokat Joanna Parafianowicz

komentarze