snapchat
menu
Szukaj

Szczerość może się opłacać, adw. Joanna Parafianowicz

Adwokaci, a być może szerzej – prawnicy nie lubią być niedoinformowani. Być może w dawniejszych czasach, które dla wielu przedstawicieli władzy samorządowej, w zakresie jej funkcjonowania, zdają się być mimo wszystko teraźniejszością, gdy niemal wszyscy znali się przynajmniej z nazwiska, poczta pantoflowa działała sprawniej.  Niewykluczone też, iż adwokaci mieli do siebie nawzajem większe zaufanie. Dziś jednakże, gdy liczba członków palestry zdaje się sięgać zenitu, większość nazwisk wydaje się być anonimowa, a samorządowcy nie cieszą się dużym stopniem społecznego (adwokackiego) zaufania,  próżno oczekiwać od członków palestry, aby wszystko, co dotyczy funkcjonowania ich samorządu brali na wiarę, nie dociekali i okazywali zadowolenie z choćby najmniejszego ochłapu informacji, rzucanego im na pożarcie przez przedstawicieli władzy.

Wypada rzecz jasna cieszyć się z samorządowych inicjatyw, na przykład z wdrożonego niedawno projektu „Zajrzyj do Adwokata”, na który składają się 4 papierowe publikacje i (kolejny) portal internetowy Adwokatury, czy z koncepcji stworzenia specjalnego logo Adwokatury z okazji 100-lecia jej istnienia w odrodzonej Polsce.

Warto jednak nie tyle zadawać pytania i oczekiwać na nie odpowiedzi, ile spodziewać się informacji. Skoro samorząd przeznacza ponad 600 000 zł na pierwszy z projektów, w sytuacji, gdy równolegle funkcjonuje co najmniej kilka adwokackich inicjatyw podobnego typu, nic nie stoi na przeszkodzie, aby poinformować członków palestry, komu powierzono realizację pomysłu, pośród jakich podmiotów dokonywano wyboru, czy osoby zaangażowane otrzymują wynagrodzenie, a jeśli tak, to w jakiej wysokości.

Jeśli Adwokaturę stać na wydanie ok. 5 000 zł na zlecenie projektu logo, wielu adwokatów chciałoby wiedzieć, jakie kryteria wyboru zostały zastosowane i kto ostatecznie podjął w tej sprawie decyzję.

Brak  wymienionych informacji oraz świadomość, że w ciągu ostatnich lat nie tylko w tej materii samorząd wzbraniał się przed ciekawością adwokatów (czego przykładem są liczne, zwykle skuteczne, skargi adwokatów na bezczynność organów samorządu w związku ze składanymi wnioskami o udzielenie informacji publicznej) wywołuje wątpliwość co do intencji władz i obniża poczucie zaufania do jej przedstawicieli.

Warto wspomnieć tymczasem, że przejrzystość jest nieodzowną zasadą istnienia publicznego i coraz częściej literą prawa, a transparentność przynosi więcej korzyści niźli szkody. Spekuluje się np., że Nicolas Sarcozy wygrał niegdyś wybory prezydenckie w dużej mierze z tej przyczyny, iż w słynnym telewizyjnym wystąpieniu niemal płakał mówiąc o tym, że opuściła go żona – był w tym jednak szczery.

Jakiś czas temu zaś, francuski oddział  Mc Donald’sa zorganizował dni otwarte i pokazał zainteresowanym zaplecze poszczególnych palcówek oraz zakłady dostarczające produkty, co wpłynęło na wzrost sprzedaży w „restauracji innej niż wszystkie”. W Polsce zaś, choć zasada transparentności nie do końca się przyjęła, wymaga jej jednak rynek i opinia publiczna.

Nie pojmuję zatem, z jakich przyczyn adwokaci, którym na sercu leży nie tylko to, na co wydawane są ich składki, ale przede wszystkim – dobro Adwokatury i jej właściwe usytuowanie w systemie wymiaru sprawiedliwości, od lat muszą bawić się w podchody i zakładać buty detektywów, aby dociec jak są dystrybuowane środki finansowe w ramach samorządu, który współtworzą.

Dlaczego konieczne okazuje się wystosowywanie zapytań w drodze dostępu do informacji publicznej, a w razie bezczynności – skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego?

Nie wiem z jakich przyczyn niemal wszystko to, co dotyczy adwokatów i ich środowiska owiane jest tajemnicą. Jestem jednak pewna, że jest to droga do nikąd, zaś samorząd, o ile tego nie pojmie na czas, czeka przechadzka w tym właśnie kierunku. Adwokaci bowiem, wybierając władze, udzielają jej przedstawicielom kredytu zaufania. Nie przypominam sobie, aby wspominali o odroczonej płatności jego rat.

 

adwokat Joanna Parafianowicz

 

Felieton ukazał się w Rzeczpospolitej – Rzecz o prawie w dniu 22 maja 2018 r.

 

 

 

komentarze