snapchat
menu
Szukaj

Radca prawny w samorządzie … terytorialnym, r.pr. Dariusz Lasocki

Radca prawny w samorządzie … terytorialnym

20141014_9999_57_b

Od pierwszych słów tego felietonu ustawmy azymut. Jestem radcą prawny i jednocześnie jestem radnym. Już drugą kadencję pełnię mandat rajcy na Pradze-Południe. Druga co do wielkości dzielnica Warszawy, prawie 200 tys mieszkańców, wyzwania i problemy.

Od lat twierdzę, że samorządowcy winni się profesjonalizować. W dwugłosie z radną społecznikiem (zamieszczonym w portalu Polityka Warszawska) wskazywałem, że przy inflacji przepisów prawa i wielości zagadnień, z którymi styka się radny niezbędna jest fachowa wiedza i doświadczenie.

Bycie radcą prawnym pomaga w sprawowaniu mandatu radnego. Ktoś zapyta – a co ma robić w takim bądź razie radny, który jest z zawodu nauczycielem czy specjalistą od zarządzania nieruchomościami? Moim zdaniem osoby te także mają ogromną wartość dla mieszkańców i społeczności lokalnej. Mają przecież wiedzę i doświadczenie w dziedzinie systemu oświaty czy właśnie zarządzanie nieruchomościami, które to doświadczenia chociażby na stołecznej Pradze-Południe są jednymi z podstawowych.

Mandat radnego to oczywiście także polityka. Jak mawiał Tomasz Mann „nie ma niepolityki. Wszystko jest polityką.” Polityka jak wiemy to roztropna troska o dobro wspólne. W przypadku radnego o dobro lokalnej społeczności. Dla mnie polityka to także to o mądre otwieranie się na ludzi, na ich potrzeby a czasem marzenia. Owszem zawsze można zadać pytanie, które w mojej ocenie nadaje się bardziej na dobrą debatę oksfordzką – czy skuteczną politykę można robić poza partiami politycznymi, ale to już kwestia na inny felieton.

Jako prawnik na moim osiedlu (ponad 50-tysięczny Gocław) przez ostatnie kilka lat udzieliłem ponad 300 bezpłatnych porad prawnych. Zainteresowanie taką działalnością radnego-prawnika było ogromne. W wielu przypadkach byłem jedynym prawnikiem, którego na swojej drodze spotkali mieszkańcy. Daje to oczywiście asumpt do obecnych dyskusji nad docelowym systemem bezpłatnej pomocy prawnej.

Porady oczywiście to jedno a codzienna „praca” radnego to drugie. Staram się używać instytucji jakie daje radnym statut dzielnicy oraz ustawa o samorządzie gminnym. A więc interpelacje, wnioski, interwencje, spotkania a także przyjmowanie wszelkiego rodzaju zgłoszeń. W mojej ocenie istotnym elementem pracy radnego jest także kontakt z mediami, tymi lokalnymi ale także (o ile jest taka możliwość) również krajowymi. Ważnym punktem są także felietony o sprawach ważnych i tych najbliżej mieszkańców.

W 2015 r. obchodzimy 25-lecie samorządu terytorialnego. Mówi się, że samorząd jest jedna z niewielu instytucji, które sami samorządowcy ale i obywatele oceniają bardzo pozytywnie. Słyszalne są jednak głosy, że może czas na zmiany, że może czas na Samorząd 3.0 (raport think tanku Forum Od-Nowa, 2013) i że należy się również mocniej pochylić nad instytucją radnego. Jestem tego samego zdania. W Polsce mamy prawie 45 tys. radnych, którzy odczuwają braki w szkoleniach, brak niezależnego od władzy wykonawczej biura rady czy wreszcie dostępu do radcy prawnego i jego ekspertyz.

Jak widać przed samorządem terytorialnym w Polsce stoją wyzwania, w których uczestniczyć będą zapewne radcy prawni. Nasze uczestnictwo jest dwojakie – radzimy jako profesjonaliści i reprezentujemy obywateli-wyborców . . . także (miejmy nadzieję) profesjonalnie.

Dariusz Lasocki

radca prawny

#TT: @Dariusz_Lasocki

Felieton odzwierciedla prywatne opinie autora.

 

komentarze